Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenie na życie dla marynarza – ile kosztuje?
Ubezpieczenie na życie dla marynarza – ile kosztuje?
Cześć! Witam w kolejnym odcinku podcastu "Ubezpieczenia po ludzku". Nazywam się Marcin Kowalik i pomagam ludziom znaleźć odpowiednie ubezpieczenia, łącząc ich ze sprawdzonymi doradcami przez ubezpieczeniapoludzku.pl.
Dzisiaj opowiem Wam historię, która idealnie pokazuje, jak działa polski rynek ubezpieczeń i dlaczego warto wiedzieć, czego się spodziewać, zanim zaczniecie szukać polisy. A wszystko zaczęło się od prostego pytania na Facebooku.
Historia
Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jesteś 40-letnim marynarzem. Bierzesz kredyt. Bank wymaga ubezpieczenia na życie z sumą 600 tysięcy złotych. I zadajesz sobie podstawowe pytanie: ile to będzie kosztować?
Ten Pan zrobił dokładnie to – wrzucił pytanie na grupę "Ubezpieczenia na życie, majątkowe, grupowe" na Facebooku. Napisał krótko: "Mężczyzna lat 40. Marynarz. Ubezpieczenie na życie do kredytu. Suma ubezpieczeniowa 600 tysięcy. Jakiej składki się spodziewać?"
I teraz uwaga – w ciągu 31 minut od publikacji tego pytania, odpowiedziało mu 47 doradców ubezpieczeniowych. Czterdzieści siedem osób! To pokazuje, jak bardzo ten rynek jest konkurencyjny, ale też – jak łatwo znaleźć pomoc, jeśli wiecie, gdzie pytać.
Konkretne liczby
Część doradców nie ograniczyła się do ogólników typu "zapraszam do kontaktu". Podali konkretne kwoty. I tu robi się ciekawie, bo wyceny były bardzo różne.
Najniższa kwota, jaką znalazłem? 136 złotych miesięcznie – ale to przy sumie malejącej, czyli takiej, która zmniejsza się wraz ze spłatą kredytu. Sensowne rozwiązanie, jeśli polisa ma tylko zabezpieczyć kredyt.
A przy sumie stałej? Tu wyceny wahały się od 180 do nawet 400 złotych miesięcznie. Najwięcej konkretnych wyliczeń pojawiło się w przedziale 200-270 złotych.
Patryk z Nationale Nederlanden podał 226 złotych na 20 lat, 272 złote do 75 roku życia – ze stałą składką przez cały okres. Ewelina z Prudential – około 210 złotych na 20 lat. Marzena podała 208 złotych na 20 lat i 256 złotych na 30 lat.
Widzicie tę rozpiętość? Od 136 do nawet 400 złotych. Różnica to 264 złote miesięcznie! W skali roku to ponad 3 tysiące złotych. Dlatego zawsze mówię – porównajcie kilka ofert, zanim się zdecydujecie.
Dlaczego marynarz płaci więcej?
Teraz najważniejsza informacja, którą podał Robert z Nationale Nederlanden. Zwrócił uwagę, że ze względu na zawód, w składce jest zwyżka wynosząca prawie 29 złotych miesięcznie. To już jest wliczone w cenę, którą podał – 271,82 złotych.
Adam napisał coś istotnego: "Zależy od rejsu". To znaczy, że towarzystwo ubezpieczeniowe patrzy nie tylko na to, że jesteś marynarzem, ale też gdzie pływasz, jak często, na jakich jednostkach.
To samo dotyczy was, jeśli pracujecie na platformach wiertniczych, w branży offshore albo przy farmach wiatrowych na morzu. Wszystkie te zawody są klasyfikowane jako podwyższone ryzyko. I będziecie płacić więcej niż ktoś pracujący w biurze.
Co wpływa na cenę?
Paulina, jedna z doradczyń, powiedziała coś bardzo mądrego: "Prawdziwą wysokość składki i to, jak będzie wyglądała polisa – czy będą wykluczenia z racji zawodu – otrzymamy dopiero po wysłaniu wniosku".
I to jest prawda, którą musicie znać. Te wszystkie wyceny, które dostał marynarz? To szacunki. Orientacyjne liczby. Prawdziwa cena i ostateczne warunki polisy poznajecie dopiero wtedy, gdy towarzystwo oceni wasze ryzyko.
Co jeszcze wpływa na składkę?
Po pierwsze – długość polisy. Agata napisała, że składka może wynosić od 150 do 400 złotych, w zależności czy ubezpieczenie bierzecie na 5 czy na 30 lat.
Po drugie – stan zdrowia. Grzegorz zapytał wprost: "Jakieś choroby?". To standard. Jeśli macie jakieś schorzenia, mogą być wykluczenia albo wyższe składki.
Po trzecie – z